Kosowo raz jeszcze

Polska czego można się było spodziewać uznała niepodległość Kosowa. Nieważne, że jest to bezprawne, że niema takiego narodu jak kosowianie czy kosowarzy, że Kosowo nigdy nie miało żadnej niezależności ani tradycji niepodległościowej, ważne że tak postąpiła “Europa”, a my przecież chcemy być prawdziwymi europejczykami.  Jednak takie kraje jak Hiszpania, Rumunia czy sąsiednia Słowacja Kosowa nie uznały i wręcz potępiły jego uznanie. Oczywiście wiąże się to z tendencjami separatystycznymi w tych krajach ale to nie zmienia faktu iż Kosowo nie powiino być odrywane od Serbii.

Oby to nie spowodowało kolejnego konfliktu. Teoretycznie republika serbska w Bośni niema prawa secesji ale wobec bezprawnego   uznania niepodległości Kosowa dlaczego bośniaccy Serbowie mają się tym teraz przejmować? Mogą sobie przegłosować niepodległość lub przydacznie się do Serbii. Co to spowoduje? Wojnę! Oderwanie połowy Bośni oznacza likwidację tego kraju i chęć przyłączenia do siebie drugiej połowy przez Chorwację. Co z tzw Bośniakami, głównie muzułmanami, uznawanymi za osobny naród? Przecież oni mają prawo mieć własne państwo i nie pozwolą na rozbiór swojego państwa tak ciężko wywalczonego, no ale w świetle Kosowa dlaczego Serbowie stanowiący zdecydowana większość we wschodniej części obecnej Bośni nie mają mieć prawa decydowania o sobie tak jak Albańczycy z Kosowa? No i wojna gotowa.

Na razie niepodległe Kosowo uznało około 10% państw więc gadanie polskich władz, że nie chcemy wysuwać się przed szereg jest jakby mało wiarygodne.  W końcu czymże sobie Albańczycy z Kosowa zasłużyli, że specjalnie dla nich i tylko dla nich łamie się prawa międzynarodowe i nie uznaje się tego za precedens?

Na pewno to nie pomoże w integracji Serbii z UE bo niby dlaczego Serbowie mieliby się na to godzić?  Zachód nic im nie dał, tylko odbiera i grozi.

Dodaj komentarz