Kosowscy Albańczycy ogłosili niepodległość prowincji. Jakie są reakcje światowe? USA i większość państw Unii Europejskiej uznały nowe państwo. Polska pewnie też to uczyni. Jest to dość szokujące, jeszcze 10 lat temu Kosowo było mniej więcej w połowie zamieszkane przez Serbów i w połowie przez Albańczyków, ale Serbowie chcący bronić wtedy swojej integralności zostali potraktowani nalotami NATO na Belgrad, pewnie po częsci dlatego, że świeże były jeszcze wspomnienia wojny domowej po rozpadzie Jugosławii, niemniej jednak złamane zostały wszelkie możliwe prawa, Niepodległemu Państwu została odebrana częściowa władza nad częścią terytorium tylko dlatego, że było tam tyle Albańczyków co Serbów, od tej pory prowincja zyskała autonomię i na stałe stacjonują tam międzynarodowe siły bezpieczeństwa.
Czym jest Kosowo? To kolebka Serbskiej państwowości, to tam rozegrała się np wielka bitwa z Turkami w XIV wieku, (coś jak nasz Grunwald) Kosowo dla Serbii jest tym co np Małopolska dla Polski. Jako, że Kosowo sąsiaduje z państwem Albańskim, zawsze tam była mniejszość Albańska, ale stosunkowo niedawno kożystając z okazji jakim był rozpad Jugosławii Albańscy nacjonaliści rozpoczeli budowę tzw. Wielkiej Albanii. Nie ma możliwości zrobienia tego siłą więc wybrano inny sposób – rozmnarzanie się. Albania ma największy przyrost naturalny w Europie i sporą bogatą emigrację na zachodzie finansującą swoich ziomków. Celem stało się właśnie Kosowo oraz północno- wschodnia część Macedonii (powstałej po rozpadzie Jugosławii. Tym sposobem w ciągu 10 lat z proporcji 50/50 obecnie ludność Albańska w Kosowie stanowi około 85 %, między innymi dlatego, że większość Serbów po prostu uciekła. Poczuli się tak silni, że postanowili ogłosić niepodległość i o dziwo nikt na zachodzie nie protestuje, wstrzymuje się np Hiszpania mająca problem z krajem Basków i uznanie Kosowa byłoby przyzwoleniem na niepodległość Basków (aczkolwiek to byłoby historycznie bardziej uzasadnione). Reszta krajów ochoczo uznała nowe państwo, o ile USA można zrozumieć bo nie mają zielonego pojęcia o takich Europejskich problemach aczkolwiek jakby sięgnęli do własnej historii to może by się zastanowili, przecież wojna secesyjna to było nic innego jak przywrócenie siłą i bezprawnie integralności stanów północnych i południowych w jednym państwie. wtedy każdy stan dobrowolnie należał do Unii i teoretycznie mógł się z niej wypisać, teoretycznie..
Ale Kosowo nawet teoretycznie niema takiego prawa, jest częścią niepodległego państwa Serbskiego, uznanie jego niepodległości to niebezpieczny precedens pozwalający oderwać się od jakiegoś państwa jego części bo tak chce większość mieszkańców tego terytorium. czekajmy, aż “naród śląski” wpadnie na taki pomysł albo cyganie zechcą utworzyć własne państwo w południowej Słowacji bo jest ich tam najwięcej.
Jaka może być przyszłość Kosowa jeżeli zostanie niepodległe? Serbia nic nie zrobi oprócz protestów bo niema siły, zbrojne przywrócenie Kosowa do macierzy spowoduje odwet międzynarodowych sił, i nawet Rosja nic nie pomoże. Nie minie pewnie kilka lat, a mieszkańcy Kosowa przegłosują przyłączenie się do Albanii co zostanie zaakceptowane bo przecież jako niepodległe państwo będą mieć do tego prawo. Tym sposobem genialny plan powiększenia terytorium Albanii siłami pokojowymi zostanie zrealizowany.
Niech żyje demokracja, gdzie głos ludu jest ważniejszy od obowiązującego prawa. Teraz Rosja na każde oskarżenie zachodu o nieprzestrzeganie praw może z czystym sumieniem wybuchnąć śmiechem, natomiast Serbia może żałować, że nie jest potęga militarną bo wtedy niepodległości Kosowa tak jak niepodległej Czeczeni by nie było.