luty 29, 2008
Polska czego można się było spodziewać uznała niepodległość Kosowa. Nieważne, że jest to bezprawne, że niema takiego narodu jak kosowianie czy kosowarzy, że Kosowo nigdy nie miało żadnej niezależności ani tradycji niepodległościowej, ważne że tak postąpiła “Europa”, a my przecież chcemy być prawdziwymi europejczykami. Jednak takie kraje jak Hiszpania, Rumunia czy sąsiednia Słowacja Kosowa nie uznały i wręcz potępiły jego uznanie. Oczywiście wiąże się to z tendencjami separatystycznymi w tych krajach ale to nie zmienia faktu iż Kosowo nie powiino być odrywane od Serbii.
Oby to nie spowodowało kolejnego konfliktu. Teoretycznie republika serbska w Bośni niema prawa secesji ale wobec bezprawnego uznania niepodległości Kosowa dlaczego bośniaccy Serbowie mają się tym teraz przejmować? Mogą sobie przegłosować niepodległość lub przydacznie się do Serbii. Co to spowoduje? Wojnę! Oderwanie połowy Bośni oznacza likwidację tego kraju i chęć przyłączenia do siebie drugiej połowy przez Chorwację. Co z tzw Bośniakami, głównie muzułmanami, uznawanymi za osobny naród? Przecież oni mają prawo mieć własne państwo i nie pozwolą na rozbiór swojego państwa tak ciężko wywalczonego, no ale w świetle Kosowa dlaczego Serbowie stanowiący zdecydowana większość we wschodniej części obecnej Bośni nie mają mieć prawa decydowania o sobie tak jak Albańczycy z Kosowa? No i wojna gotowa.
Na razie niepodległe Kosowo uznało około 10% państw więc gadanie polskich władz, że nie chcemy wysuwać się przed szereg jest jakby mało wiarygodne. W końcu czymże sobie Albańczycy z Kosowa zasłużyli, że specjalnie dla nich i tylko dla nich łamie się prawa międzynarodowe i nie uznaje się tego za precedens?
Na pewno to nie pomoże w integracji Serbii z UE bo niby dlaczego Serbowie mieliby się na to godzić? Zachód nic im nie dał, tylko odbiera i grozi.
Bez komentarzy |
Bez kategorii |
Odnośnik
Opublikował/a snemies
luty 28, 2008
Właśnie w telewizorze mówią, że każdy człowiek przyzwoity i świadomy głównie dlatego, że takie są trendy na świecie powinien segregować śmieci i oszczędzać energię, a efekt cieplarniany wywołany przez człowieka jest faktem.
Tymczasem niema żadnych dowodów na to, że ocieplenie klimatu ma cokolwiek wspólnego z działalnościom człowieka i poważni naukowcy uważają że jest to raczej proces naturalny związany z aktywnością słońca. Natomiast oszczędzanie energi i rozsądna gospodarka odpadami są ze wszech miar słuszne ale przede wszystkim ze względów ekonomicznych, a że przy okazji jest to dobre dla środowiska to tym lepiej. Wczoraj protestowali ekolodzy w Anglii przeciwko rozbudowie lotniska w Londynie. Głównym argumentem przez nich podniesionym jest to, że powiększy to efekt cieplarniany co jest wręcz śmieszne. Nie wiem jakie są inne argumenty; wpływ takiej rozbudowy na okolicę, na życie okolicznych mieszkańców itd co może faktycznie jest argumentem przeciw ale na pewno nie efekt cieplarniany.
Przestańmy w końcu gloryfikować ekologów i ich działania bo są to głównie ludzie, dla których jest to sposób na życie (wyłudzanie łapówek) i propagowanie socjalizmu, vide czerwono - zielona koalicja rządząca nie tak dawno w Niemczech.
Takie działania jak segregowanie odpadów, budowa spalarni śmieci i oszczędzanie energii jest po prostu dobre z ekonomicznego punktu widzenia i to powinno ludźmi kierować, a nie ekolodzy i ich propaganda.
Reasumują każdy człowiek świadomy i przyzwoity powinien traktować ekologów jak dziwaków szkodzących społeczeństwom, a kierować się rachunkiem ekonomicznym.
Bez komentarzy |
Bez kategorii | Otagowane: ekologia |
Odnośnik
Opublikował/a snemies
luty 19, 2008
Kosowscy Albańczycy ogłosili niepodległość prowincji. Jakie są reakcje światowe? USA i większość państw Unii Europejskiej uznały nowe państwo. Polska pewnie też to uczyni. Jest to dość szokujące, jeszcze 10 lat temu Kosowo było mniej więcej w połowie zamieszkane przez Serbów i w połowie przez Albańczyków, ale Serbowie chcący bronić wtedy swojej integralności zostali potraktowani nalotami NATO na Belgrad, pewnie po częsci dlatego, że świeże były jeszcze wspomnienia wojny domowej po rozpadzie Jugosławii, niemniej jednak złamane zostały wszelkie możliwe prawa, Niepodległemu Państwu została odebrana częściowa władza nad częścią terytorium tylko dlatego, że było tam tyle Albańczyków co Serbów, od tej pory prowincja zyskała autonomię i na stałe stacjonują tam międzynarodowe siły bezpieczeństwa.
Czym jest Kosowo? To kolebka Serbskiej państwowości, to tam rozegrała się np wielka bitwa z Turkami w XIV wieku, (coś jak nasz Grunwald) Kosowo dla Serbii jest tym co np Małopolska dla Polski. Jako, że Kosowo sąsiaduje z państwem Albańskim, zawsze tam była mniejszość Albańska, ale stosunkowo niedawno kożystając z okazji jakim był rozpad Jugosławii Albańscy nacjonaliści rozpoczeli budowę tzw. Wielkiej Albanii. Nie ma możliwości zrobienia tego siłą więc wybrano inny sposób - rozmnarzanie się. Albania ma największy przyrost naturalny w Europie i sporą bogatą emigrację na zachodzie finansującą swoich ziomków. Celem stało się właśnie Kosowo oraz północno- wschodnia część Macedonii (powstałej po rozpadzie Jugosławii. Tym sposobem w ciągu 10 lat z proporcji 50/50 obecnie ludność Albańska w Kosowie stanowi około 85 %, między innymi dlatego, że większość Serbów po prostu uciekła. Poczuli się tak silni, że postanowili ogłosić niepodległość i o dziwo nikt na zachodzie nie protestuje, wstrzymuje się np Hiszpania mająca problem z krajem Basków i uznanie Kosowa byłoby przyzwoleniem na niepodległość Basków (aczkolwiek to byłoby historycznie bardziej uzasadnione). Reszta krajów ochoczo uznała nowe państwo, o ile USA można zrozumieć bo nie mają zielonego pojęcia o takich Europejskich problemach aczkolwiek jakby sięgnęli do własnej historii to może by się zastanowili, przecież wojna secesyjna to było nic innego jak przywrócenie siłą i bezprawnie integralności stanów północnych i południowych w jednym państwie. wtedy każdy stan dobrowolnie należał do Unii i teoretycznie mógł się z niej wypisać, teoretycznie..
Ale Kosowo nawet teoretycznie niema takiego prawa, jest częścią niepodległego państwa Serbskiego, uznanie jego niepodległości to niebezpieczny precedens pozwalający oderwać się od jakiegoś państwa jego części bo tak chce większość mieszkańców tego terytorium. czekajmy, aż “naród śląski” wpadnie na taki pomysł albo cyganie zechcą utworzyć własne państwo w południowej Słowacji bo jest ich tam najwięcej.
Jaka może być przyszłość Kosowa jeżeli zostanie niepodległe? Serbia nic nie zrobi oprócz protestów bo niema siły, zbrojne przywrócenie Kosowa do macierzy spowoduje odwet międzynarodowych sił, i nawet Rosja nic nie pomoże. Nie minie pewnie kilka lat, a mieszkańcy Kosowa przegłosują przyłączenie się do Albanii co zostanie zaakceptowane bo przecież jako niepodległe państwo będą mieć do tego prawo. Tym sposobem genialny plan powiększenia terytorium Albanii siłami pokojowymi zostanie zrealizowany.
Niech żyje demokracja, gdzie głos ludu jest ważniejszy od obowiązującego prawa. Teraz Rosja na każde oskarżenie zachodu o nieprzestrzeganie praw może z czystym sumieniem wybuchnąć śmiechem, natomiast Serbia może żałować, że nie jest potęga militarną bo wtedy niepodległości Kosowa tak jak niepodległej Czeczeni by nie było.
Bez komentarzy |
Bez kategorii | Otagowane: Kosowo, Albania, Serbia, niepodległość |
Odnośnik
Opublikował/a snemies
luty 13, 2008
No i mamy kolejne protesty, tym razem rolników. Żądają oni aby rząd podwyższył ceny skupu wieprzowiny. A ja się pytam co rząd w ogóle ma z tym wspólnego? Mamy podobno wolny rynek, a w wolnym rynku ceny regulują zasady popytu i podaży, a nie rząd. Rolnicy chcą dopłat, interwencyjnych skupów i innych poronionych wynalazków, a płacimy za to my wszyscy. A dlaczego w imię “sprawiedliwości społecznej” interwencyjnych skupów nie żądają np. producenci ubrań zimowych (przecież mamy ciepłą zimę to na pewno ponoszą oni jakieś straty), albo dlaczego górale nie dostają dopłat gdy niema śniegu i ponoszą straty? Przecież logiczne jest, że jak się do czegoś dopłaca to znaczy, że nie jest to odpowiednio zorganizowane, wystarczająco opłacalne. Czy kiedy fabryka ołówków przynosi straty jej właściciel idzie pod sejm żądając dopłat czy może sprzedaje lub po prostu zamyka interes? Nie protestuje bo nikt by go nie wysłuchał bo jest jeden, a rolników czy górników jest dużo i dodatku na ogół są uzbrojeni więc trzeba im dać to czego chcą bo po pierwsze będzie spokój, a po drugie podliżemy się wyborcom.
Jakie argumenty wyłuszczają rolnicy? Ano takie, że bez tych dopłat i skupów interwencyjnych albo ceny żywności pójdą w górę bo koszty produkcji wzrosną albo w ogóle przestana produkować i ceny tez wzrosną. A gdyby tak zlikwidować ministerstwo rolnictwa działające na szkodę rolników, zlikwidować dopłaty i interwencyjne skupy i w końcu stworzyć wolny rynek to czy aby przypadkiem ceny żywności nie poszły by w dół, a jakość by się podniosła? Nieudaczni lub leniwi zlikwidowali by gospodarstwa zatrudniając się u tych zaradniejszych, ci musieli by konkurować z innymi podwyższając jakość, wydajność i obniżając koszty, a w efekcie finalnym skorzystaliby na tym wszyscy. No prawie wszyscy, tysiące specjalistów od mierzenia hektarów, sprawdzania czy tam coś rośnie i rozdysponowywania dopłat, oraz ludzi na ciepłych państwowych posadkach straciłoby pracę.
Bez komentarzy |
Bez kategorii | Otagowane: prywatyzacja, rolnictwo, wolny rynek, skup interwencyjny, dopłaty |
Odnośnik
Opublikował/a snemies
luty 12, 2008
Dziś pojawiły się informacje, że obecny parlament uchwalił o wiele mnie ustaw niż poprzednie parlamenty w analogicznym okresie. Czy to źle? Opinii publicznej mówi się, że oczywiście tak, bo to że jest dużo ustaw to dla naszego dobra, każda nowa ustawa to dla nas błogosławieństwo. Otóż nie, ja się cieszę, że tak mało uchwalono w obecnej kadencji bo to znaczy, że mamy mniej zbędnego prawa, często złego i szkodliwego. Lepiej, żeby brakowało jakiego prawa aniżeli miałoby ono być złe, a niestety takie w Polsce w większości jest. Owszem, należy uchwalić “trochę” ustaw potrzebnych do np organizacji Euro 2012, potrzebne są nowelizacje licznych ustaw, ale jak będzie się społeczeństwu wmawiać, że sam fakt, że uchwalono mniej, niż kiedyś tam w podobnym okresie jest złem to w trym kraju nigdy nie będzie dobrze. Nie będzie się kłądno nacisku na to by prawo było dobre tylko na to by było go dużo. A dobrze zorganizowane państwo to takie w którym jest minim prawa bo jest ono dobre i więcej nie potrzeba.
Pozdrawiam
Bez komentarzy |
Bez kategorii | Otagowane: parlament, prawo, sejm, ustawa |
Odnośnik
Opublikował/a snemies
luty 7, 2008
Taka dziś była wiadomość we wszystkich dziennikach. Według mnie to lekka przesada, owszem stadion jest trochę podobny do tego z Kapsztadu ale tylko pozornie. Niema się co tym w ogóle zajmować bo unikalnych stadionów mamy aż nadto. Oby w ogóle go wybudowali to będzie dobrze aczkolwiek mało będzie z niego pożytku i trzeba będzie do niego dopłacać. Po pierwsze żaden warszawski klub nie będzie tam grał bo i po co, Legia ma zmodernizować swój stadion, Polonia też. Grać będzie reprezentacja, ale ile? 5-6 meczy w roku? To i tak dużo bo co z innymi miastami? Nigdy już poza Warszawą ma nie grac reprezentacja? Z zawodów sportowych to można tam będzie urządzić jakiś mecz rugby na który przyjdzie tysiąc osób i to wszystko. Do tego ze 2-3 koncerty w roku i koniec. Fajnie że stadion będzie typowo piłkarski no ale jak już mamy XXI wiek to można było zrobić stadion jaki od 10 lat mają Francuzi gdzie z typowo piłkarskiego wskutek ruchomych trybun robi się olimpijski co daje dużo większe szanse na jego wykorzystanie. Stadion będzie dość wysoki, z kiepskim nasłonecznieniem murawy co będzie skutkowało koniecznością jej wymiany przynajmniej 2x w roku. Podsumowując będziemy mieć piękny stadion narodowy, do którego będziemy dopłacać bo będzie słabo wykorzystywany i kosztowny w utrzymaniu, no ale przynajmniej nie będzie tam już targowiska 
Bez komentarzy |
Bez kategorii | Otagowane: euro 2012, narodowy, stadion |
Odnośnik
Opublikował/a snemies
luty 6, 2008
Dziś krócej. Czego dowiedzieliśmy się o wyborach w USA? Tego, że raczej na pewno wśród republikanów kandydatem na prezydenta będzie McCain, as u demokratów nic nie wiadomo. Ale czy kandydat demokratów w ogóle ma szanse na zwycięstwo w Ameryce? Według mnie i nie tylko jakieś szanse miałby Obama, ale nikłe bo jeszcze za wcześnie na prezydenta-Afroamerykanina w dodatku socjalistę i polityka niedoświadczonego. A Clinton? Ona tym bardziej niema szans, bo jest żoną byłego prezydenta, bo jest kobietą i też jest socjalistką. Byłaby gorszym prezydentem niż jej mąż.
Głównym argumentem na porażkę demokratów jest rozczarowanie Bush’em, zaiste takie rozczarowanie jest ale to nie wystarczy. Republikanie pójdą do urn żeby tylko nie wygrał kandydat demokratów bo to grozi europeizacją ameryki, rozbudowy socjału, zgody na aborcję, eutanazję i inne takie wynalazki a na to nigdy nie będzie zgody wśród religijnych, tradycyjnych amerykanów. Dodatkowo zarówno Obama jak i Clinton mają dużo przeciwników wśród swojego obozu. Sondaże pokazują, że na zwycięstwo ma szanse tylko Obama ale są to nikłe szanse, cała jego nadzieja tylko w tym aby republikanie nie poszli do urn, inaczej jest przegrany bo jego poparcie będzie małe, wyborcy Clinton w większości na niego nie zagłosują, po prostu nie pójdą do wyborów. Poczekamy zobaczymy, pierwszy wtorek po pierwszym poniedziałku listopada już niedaleko 
Bez komentarzy |
Bez kategorii |
Odnośnik
Opublikował/a snemies
luty 5, 2008
Strajki to dziś jeden z głównych tematów w Polsce. Można by powiedzieć, że kto żyw to strajkuje bo jak wszyscy to wszyscy. Zaczęło się jeszcze w zeszłym roku od lekarzy, pielęgniarek, nauczycieli i górników, a teraz zaczynają policjanci, listonosze, a dziś strajk zapowiedzieli nawet pracownicy akademiccy. Z jednej strony można ich wszystkich zrozumieć, każdy chce zarabiać więcej, a przecież mamy ponoć duży wzrost gospodarczy. Nowy rząd obiecał cudy i znaczące podwyżki w budżetówce więc się teraz tego od niego oczekuje realizacji tych obietnic. Nie ważne że trochę krótko rządzi i ciężko coś by było zrobić ale z drugiej strony miały być gotowe projekty (jak zwykle więc niech opozycja się tego nie czepia bo w ich przypadku było tak samo; obietnice bez pokrycia), a jakoś ich nie widać. Niedługo będzie można pewnie ułożyć jakiś kalendarzyk strajkowy; w poniedziałek celnicy więc nie jedziemy na wschód, we wtorek policja więc nie wychodzimy z domu, w środę lekarze więc lepiej wyjść z domu bo 9/10 wypadków właśnie tam się zdarza, w czwartek poczta to nie wysyłamy listów, w piątek nauczyciele to długi weekend dla uczniów i studentów, w sobotę pewnie byli posłowie blokują drogi żądając zasiłków za swą niegdysiejszą “pracę”, a w niedziele? Może telewizja publiczna?
Mnie jednak interesuje inny aspekt tych strajków. jak się dobrze przyjżeć to strajkują pracownicy budżetówki oraz firm państwowych. jedynym wyjątkiem byli górnicy i akurat ich strajk nie miał wpływu na funkcjonowanie społeczeństwa, chcieli sobie głodować pod ziemią, ich sprawa i ich pracodawców (może trzeba było ich pozwalniać i zatrudnić Ukraińców?. Zwłaszcza, że strajkowała niewielka grupa załogi kopalni a reszta po prostu nie mogła przez nich uczciwie pracować. Ale to i tak sprawa spółki węglowej a nie nasza, premier Pawlak akurat w tym przypadku postąpił całkiem słusznie umywając ręce i aż dziw bierze, że lewicowe media (prawie wszystkie) nie urządziły na niego nagonki podobnie jak kiedyś na Cimoszewicza, który powiedział prawdę w czasie wielkiej powodzi o ubezpieczeniach. Reszta strajkujących to ludzie, którzy otrzymują pensję od państwa czyli od nas. Poczta (mam z nią styczność codziennie) ma monopol na listy do 50g czyli te, których jest najwięcej. Skutkuje to tym, że listy te są drogie i dostarczane niesprawnie bo tak działa każda państwowa firma, zarządzane jest źle bo niema konkretnego właściciela, któremu zależy na zysku, a pracownicy mają pewne posady. Już nie mogę doczekać się uwolnienia rynku pocztowego ale zanim monopol poczty zostanie zlikwidowany jeszcze duuużo listów nie zostanie dostarczonych na czas. O ile sprywatyzowanie Poczty można sobie wyobrazić w Polsce chociaż ciężko to prywatyzacja policji, służby zdrowia i szkolnictwa to istny obłęd dla przeciętnego Kowalskiego, to łamanie niepodważalnych dogmatów. Zdobyczy państwa socjalnego, które daje obywatelom darmową opiekę lekarską i wykształcenie (hahaha) Celnicy? A po co oni w ogóle? Skoro dobre jest otwarcie granic wewnątrz Unii to dlaczego na zewnątrz nie? Zaleje nas tania siła robocza? Przemyt? Nielegalna imigranci? I bardzo dobrze, zwiększy sie konkurencyjność rynku. Wszyscy mówią o wolnym handlu a jakoś go niema, cła są nawet wewnątrz Unii, chce się zabraniać importu z Chin bojąc się o własne produkty. Przecież to spirala prowadząca do nikąd. Nie będzie tanich ubrań z Chin tylko drogie z Włoch i tańsze z Polski? To w co się będzie ubierać 90% ludzi w Europie? Potanieją te ubrania? Nie bo będą mieć mniejsza konkurencję. należy zlikwidować cła, akcyzy i inne VATy nieznane w normalnych państwach, a nie będziemy mieć takich problemów. Łatwo się tak mówi, ale jak zamiast dążyc do libaraliczacji handlu i gospodarki daje się więcej pieniędzy np lekarzom, którym państwo w ogóle nie powinno płacić to jeszcze długo będziemy mieć strajki jako główne wiadomości dnia.
Cholera się rozpisałem, pewnie trochę mało składnie, no ale cóż to dopiero mój pierwszy wpis.
Bez komentarzy |
Bez kategorii | Otagowane: liberalizm, prywatyzacja, strajki, wolny handel |
Odnośnik
Opublikował/a snemies